Kościół wśród prześladowań świata i pociech Bożych zdąża naprzód w pielgrzymce, zwiastując krzyż Pana, aż przybędzie. Mocą zaś Pana zmartwychwstałego krzepi się, aby utrapienie i trudności swe, zarówno wewnętrzne, jak zewnętrzne, przezwyciężać cierpliwością i miłością, a tajemnicę Jego, choć pod osłoną, wiernie przecież w świecie objawiać, póki się ona na koniec w pełnym świetle nie ujawni (KK, nr 8, 4).

To wszystko uświadamiamy sobie w sposób szczególny wtedy, kiedy stajemy przy ołtarzu jako wspólnota wszczepiona w Kościół powszechny. Co więcej, pragniemy mieć w tym także swój udział, a więc w utrapieniach i trudnościach związanych z życiem chrześcijańskim. Wymaga to jednak od nas przede wszystkim czystości serca.