Każdy człowiek żyjący na tej ziemi, musi mieć swoją godzinę powstania ze snu niewiary i potępienia. Słowo Boże mówi: Obudź się, który śpisz i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus. Tylko przyobleczeni w Chrystusa, chodzimy w światłości, ubrani w zbroję światła, nie troszcząc się już o sprawy ciała i świata, ale o sprawy Pańskie. Jeszcze tylko mała chwila, a przyjdzie Ten, który ma przyjść i nie będzie zwlekał.