Uwierzyć w moc modlitwy - rozmowa ks. Piotrem Szotem

Gdy zacząłem pracować w Lionie, a jestem tam od dwóch lat, to pierwsze co mnie uderzyło, to rozmodlenie tamtejszych ludzi. Często się słyszy, że Francja jest laicka i pewnie tak jest, ale ja tego nie widzę.

W parafii, w której pracuję mamy pięć mszy niedzielnych - jedną mszę w sobotę wieczorem, która jest niedzielna i cztery w niedzielę i na każdej mszy jest sporo ludzi. Na msze do naszej parafii przyjeżdżają nawet ludzie spod Lyonu bo wiedzą, że tutaj są polscy księża.

Oni nas odbierają jako księży innych niż Francuzów i lubią się z nami modlić, lubią nasz styl bo siłą rzeczy trochę polski styl odprawiania mszy świętej wprowadzamy.

Wracając jednak do modlitwy to uderzyło mnie to, że ludzie tutaj potrafią się modlić i wierzą w modlitwę. Czasami modlimy się tylko odklepując rano i wieczorem paciorek. Tam ludzie modlą się w świadomej intencji, np.: Muszę odmówić różaniec bo ja obiecałam/em pomodlić się za kogoś, kto jest w potrzebie?. Dla mnie np. było szokiem jak jechaliśmy na prywatną pielgrzymkę do La Salette. Wziąłem cztery osoby i wyobraźcie sobie, że w ciągu drogi potrafimy odmówić cztery różańce. Jedna Pani np. powiedziała, że coś się wydarzyło w jej rodzinie i trzeba im pomóc, a druga mówi "no to już, modlimy się", biorą różaniec i się modlą. To pokazuje wiarę w moc modlitwy. Myślę, że w Polsce tego brakuje. My odmawiamy różaniec, pójdziemy do kościoła z takiej powiedzmy tradycji, a tam idą do kościoła i modlą się gdyż wiedzą po co tam idą.

Modlitwą każdy może pomóc i tu nie ma znaczenia czy jesteś biedny, bogaty czy masz sposób na to żeby pomóc czy nie, zawsze możesz pomóc modlitwą, bierzesz różaniec i się modlisz, a nie odkładasz tego na później i wierzysz, że Matka Najświętsza wyprosi tę łaskę. Właśnie ta wiara ludzi w modlitwę uderzyła mnie tam bardzo ludzie mają wiarę, która jest żywa. Tak jak w Polsce jest tam wiele osób, które regularnie się spowiadają przystępują do Komunii św. dla których Komunia św. to jest coś, to jest spotkanie z Jezusem żywym, który działa. W dzisiejszej ewangelii usłyszeliśmy, że Pan Jezus naucza, ale daje też chleb i oni wierzą, że Pan Jezus może im coś dać. Ktoś np. traci pracę, trzeba się za niego modlić. Ja nie potrafię mu dać pracy, ale trzeba się modlić aby Pan Bóg znalazł mu pracę. Znam wiele osób, które dzięki modlitwie znalazło pracę, czy dzięki modlitwie doświadczyły różnych łask od Boga. Oni często mówią gdy coś takiego się zdarzy: To był cud, ja wierzę, że to był cud od Pana Jezusa, bo ja się w tej intencji modliłem/am.

Aby dobrze się modlić trzeba mieć świadomość czym jest modlitwa i czym jest moja wiara. Ci ludzie którzy tam przychodzą do kościoła nie wstydzą się wiary, oni nie wstydzą powiesić sobie krzyżyk na piersi, oni nie wstydzą się obwiązać różańcem ręce. Ludzie tam nie wstydzą się powiedzieć: ?Słuchaj pomódlmy się bo mam taką i taką intencję?. Druga sprawa, o której chciałem powiedzieć to adoracja Pana Jezusa. Do tamtego roku codziennie była adoracja godzinę przed mszą świętą, np. mamy mszę o godz. 19:00 to od 18:00 jest adoracja Pana Jezusa. Kto chce przychodzi, modli się, a o 18:30 rozpoczyna się różaniec. Różaniec mamy tam cały rok nie tylko w październiku. Od ostatniego roku wprowadziliśmy tzw. adorację wieczystą. Chociaż ona nie jest jeszcze całą noc, ale jest adoracją od rannej mszy św. czyli od 9:00 do 23:00. Na czym to polega? To nie jest tak, że wystawiamy Pana Jezusa i kto przyjdzie to przyjdzie. Owszem każdy może przyjść, ale zapytaliśmy ludzi kto chce adorować Pana Jezusa przynajmniej godzinę w tygodniu niech wypełni karteczkę, na której wpisze, w który dzień, o której godzinie może adorować Pana Jezusa. Wyobraźcie sobie, że ponad 100 osób zdeklarowało się, że chce przez godzinę dziennie adorować Pana Jezusa. Tak to się ładnie ułożyło, że ludzie zdeklarowali się że np. w środę po południu będą mogli adorować i trzy Panie, które się tym zajmują dzwonią i mówią: "słuchaj, możesz od 14:00 do 15:00 w środę" i pada odpowiedź: "mogę, dobrze". Później np. dzwonią do innej osoby z pytaniem: "możesz adorować od 15:00 do 16:00?" I ci ludzie obstawili praktycznie cały tydzień od godz. 9:00 do 23:00 z przerwą na mszę o 19:00. To było ponad sto osób. Pod koniec czerwca przyjechał ksiądz, który zajmuje się takimi adoracjami wieczystymi, zakładaniem takich adoracji w parafiach. Powiedział ładne kazanie zachęcił do adoracji i zapisało się oprócz tych stu jeszcze sto sześćdziesiąt osób, które od września chcą adorować Pana Jezusa. Czyli będziemy mieć wystawienie Pana Jezusa od 9:00 praktycznie cały dzień i całą noc i następny cały dzień i całą noc. To jest wiara, ludzie przychodzą i się modlą. Jedna osoba jest dyżurująca, żeby Pan Jezus nie był sam w kościele, a kto chce może przyjść i przychodzi. To przekonuje mnie o tym, że Francja nie jest do końca laicka. Ludzie tam potrafią się modlić i myślę, że ta modlitwa jest bardziej szczera i prawdziwsza niż w Polsce.

Znam się z ks. Janem z Czudca bo tam razem pracowaliśmy i zaprasza mnie co roku jak jestem na wakacjach w Polsce, za co mu serdecznie dziękuję. Życzę Wam aby Wasza modlitwa zawsze podobała się Bogu. Nie ustawajcie w modlitwie, a Bóg da Wam to czego Wam potrzeba.

Zapraszam do odwiedzenia strony internetowej naszej parafii: http://parafialyon.blogspot.fr

Szczęść Boże!

Najnowsze artykuły

  • XXXIII NIEDZIELA ZWYKŁA

    Ogłoszenia duszpasterskie Witamy serdecznie w naszej wspólnocie o. Eryka, który odwiedza tu swoich bliskich. Obecnie posługuje w Chorzowie, we franciszkańskim Wiecej
  • XXXII NIEDZIELA ZWYKŁA

    Ogłoszenia duszpasterskie Dzisiaj XI Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym. W tym roku modlimy się, a także wspieramy składką do puszek Wiecej
  • XXXII NIEDZIELA ZWYKŁA C

    XXXII NIEDZIELA ZWYKŁA C

    Uduchowione życie zmartwychwstałych ✠ Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza Łk 20, 27. 34-38 Jezus powiedział do saduceuszów, którzy twierdzą, że nie Wiecej
  • 1